Uroki władzy (o władzy rozproszonej, ideologii i widzeniu)

Galeria Miejska Arsenał, Poznań, kurator: Iza Kowalczyk

Podjęcie tematu ideologii i władzy niesie zawsze ryzyko uproszczonej interpretacji rzeczywistości. Jesteśmy skłonni widzieć władzę jako jawną dominację jakiejś grupy nacisku nad podległymi jej podmiotami. Tymczasem rozproszona władza i jej struktury pojawiają się wszędzie. Działają również w nas samych (choćby w naszym spojrzeniu), ujawniają się także w polityce obrazowania oraz w samej estetyce.
Warto odwołać się do myśli Jaquesa Ranciere’a, który wprowadza pojęcie polityki do rozważań nad estetyką, ale nie chodzi mu tylko o polityczne oddziaływanie sztuki czy polityczne zaangażowanie. Ranciere zajmuje się polityką wewnątrz obrazowości, bo – jak twierdzi – estetyka ma swoją własną politykę. Ta polityka wewnątrz estetyki ustanawia widzialność lub niewidzialność, zakłada hierarchię tematów, lub dokonuje demokratyzacji porządku estetycznego. W myśl tych rozważań, sztuka ma polityczną siłę wtedy, gdy sieje ferment, dokonuje zburzenia danego porządku reprezentacji, dokonuje rozsadzenia konwencji obrazowych. Ta polityczna wywrotowość w przypadku sztuki jest wyjściem z ramy, zerwaniem konwencji, utratą struktury, dotknięciem tego, co niesamowite.