Marzenia bezdomnych z Ośrodka św. Brata Alberta i dworca PKP w Krakowie

1. Moim marzeniem jest poznać fajną dziewczynę, zgrabną, o takim wzroście jak ja. Na imię chciałbym, żeby miała Agnieszka, włosy długie o kolorze szatynki. W jakimś miejscu ekskluzywnym.

2. Marzę wrócić do żony i kochać się z nią całą noc. Odszedłem 6 lat temu. (A.K.)

3. Ja marzenie moje streszczę tak:
Marzę o tym, i tu mówię poważnie, nie ściemniam:
chcę być uczciwym, zdrowym na ciele i duszy człowiekiem oraz służyć, pomagać innym, wykorzystać bardzo dobrze następną 40-stkę życia i dostać się do nieba. (A.B.)

4. Agencję towarzyską z cała obsługą oraz personelem. (P.S.)

5. Moim marzeniem jest bym mógł poznać piękną kobietę mojego życia i do końca swoich dni pozostać z nią. (Bemol)

6. Chciałbym wyjść z Matrixa... w końcu. Kolejkę elektryczną, zdalnie sterowaną. (R.S.)

7. Chcę mieć nowe zęby, żeby cię ugryźć. I nowe okulary, coby cię lepiej dojrzeć.

8. Mieć własny dom, który będę mógł utrzymać pracą, która będzie mnie satysfakcjonować i miłość, która się spełni do końca. (Michał)

9. Marzę o tym, aby iść z dziećmi na spacer. (W.Z.)

10. Mnie się marzy kurna chata. Spokój, cisza, praca. Myślę, że jeśli będę się starał im pomóc, mogą się ziścić. (Mirek)

11. Mieć własne mieszkanie i dobrą kobietę. (Józek K.)

Dworzec PKP

12. Żebym miał zdrową nogę i w końcu poszedł do pracy. (Krzysztof)

13. Normalny dom. Nic więcej. (Gabriel)

14. Żebym panią Paulinę mógł ukraść w bardzo ciepłe kraje, żebyśmy byli tylko sami i się opalali. I do tego potrzebowałbym jeszcze setkę wódki. (Bronek)

15. Marzenie moje to jest doczekać śmierci. Życie już mnie nie cieszy. (Andrzej)

16. Kocham żonę, która mnie zdradza! Kocham pieniądze. Kocham dobrobyt... O tym marzę!!! (Waldek)

17. Moim marzeniem jest dostać mieszkanie. 19 lat jestem bezdomnym. Nie idzie załatwić mieszkanie. (Pierzchała Leon)

18. Chciałbym dostać rentę od Miejskiego Ośrodka Opieki Społecznej. Byłem i nie dostałem. W ciągu 14 lat starania nie dostałem nawet kromki chleba. Tak o to dbał MOPS. (Stanisław Szarkowicz)

19. Żebym miał córkę. Mam już dwóch synów.

20. Mieć swoje mieszkanie, pracę, zdrowie. Niech Bóg mnie prowadzi.

21. Ten dół, żeby miał dobrze. A nie ci, co są na górze - wyrównać przy żłobie.

22. Chciałbym odzyskać rodzinę, mieszkanie i radość w życiu. (R. M. z Domu dziecka)

23. "Płakałem, kiedy cię spotkałem. Teraz próbuję zapomnieć Cię. Miłość jest słodkim nieszczęściem. Płakałem, żeby Cię mieć (NA ZAWSZE)".
Te słowa napisałem przy rozstaniu z pewną Beatą, moją lepszą połową we wrześniu 2000 r. Związek trwał 5 lat. Trudno w paru słowach opisać ból, rozpacz, po stracie takiego skarbu. Od tego czasu zacząłem staczać się po równi pochyłej. Oczywiście, próbowałem wziąć się w garść, pracowałem, poznawałem nowe dziewczyny, starałem się żyć normalnie, ale nic z tego nie wyszło. Moim marzeniem największym, jakie jeszcze mam, jest znaleźć miłość, bo miłość to najpiękniejsza rzecz, jaka może nam się przydarzyć. A człowiek, który kocha i jest kochany, ma całkiem inne spojrzenie na życie i zupełnie inne cele stawia sobie jako priorytety (mieszkanie, praca, sensowne spędzenie wolnego czasu) niż człowiek bezdomny. Zresztą nawet ci, którzy mają swój kąt, ale są niekochani, samotni, to jakby byli bezdomni. Moim drugim marzeniem jest sytuacja taka, by ktoś napisał książkę o ludziach bezdomnych. Przebywam z tymi ludźmi praktycznie 24 godziny na dobę. W tej chwili już uważają mnie jakby za członka rodziny. Naprawdę wystarczy opisać jeden dzień z życia mieszkańców dworca, w jaki sposób zdobywają pieniądze, żywność, gdzie śpią, jakie mają marzenia, plany, ale to wszystko widziane oczami jednego z nich. Wstrząsający dokument. Ale w 100 % prawdziwy. (Janusz Nowak)

24. Byłaś jedną tą jedyną. Może to banał, lecz prawdziwy. Dziś już nic nie zostało. Tyś JEST WIELKA DAMA, A JA BEZDOMNY FACIO. ALE ŻYJ, BO TAK STANOWI ŚWIAT. BONSUAR MADAM (W.M.)