ZAPAL SIĘ!

Muzeum Rzeźby X. Dunikowskiego, Królikarnia, Warszawa

W ramach tegorocznej edycji projektu Synchronizacja Fundacja Bęc Zmiana wraz z architektami, badaczami, artystami oraz aktywistami miejskimi eksploruje temat przestrzeni wspólnych. Z jednej strony pytamy o to, jakie wspólnoty zdolne jest wyłonić współczesne miasto, z drugiej - interesuje nas napięcie generowane przez konflikt pomiędzy prywatnym i publicznym, pomiędzy prawem do własności a dobrem wspólnym. W Warszawie, która wciąż zmaga się z roszczeniami właścicieli gruntów będących w wyniku Dekretu Bieruta własnością miasta, konflikt ten doświadczany jest niezwykle intensywnie. Rodzi się więc pytanie o kolektywny potencjał, o formę wspólnotowości, jaką generują konkretne miejsca sporu – jednym z nich jest warszawska Królikarnia. Od 2008 roku spadkobiercy rodziny Krasińskich starają się o zwrot tego gruntu. Możliwość utraty przez mieszkańców dostępu do przestrzeni parkowej oraz znajdującej się na niej instytucji kultury, jednej z niewielu na terenie dzielnicy Mokotów, zmobilizowała okolicznych mieszkańców, publiczność muzeum oraz aktywistów miejskich do działania. W obronę Królikarni zaangażowane jest oddolny ruch społeczny Stowarzyszenie Warszawa Społeczna, zbierane są podpisy pod petycją Uratujmy Królikarnię, mokotowskie parki, szkoły, poradnie i przedszkola. Fundacja Bęc Zmiana badając to czym jest przestrzeń wspólna włącza się w spór o przyszłość Królikarni. Cztery neonowe instalacje rozmieszczone w różnych miejscach parku nawiązują do obecnej skomplikowanej sytuacji tego miejsca. Neon jest dla nas przede wszystkim symbolem miejskiej dynamiki, energii, koloru i życia, które stają się udziałem wszystkich mieszkańców. Architekci Natalia Romik i Sebastian Kucharczuk do swojej instalacji wykorzystali litery z dworcowego neonu Warszawa Gdańska. Z jego pierwotnej wersji zachowały się jedynie trzy pierwsze litery WAR – reszta, rozrzucona wokół instalacji jest mimowolnym komentarzem do toczącej się walki o przestrzeń. W Królikarni oglądać także można pochodzący z lat 70. neon Nowe Życie, który artystka Elżbieta Jabłońska znalazła w podbydgoskiej wsi na terenie spółdzielni rolniczej. W przestrzeni parku ten świetlny napis brzmi jak zapowiedź nie do końca znanej przyszłości, bo nie wiemy, jaką formę przyjmie to Nowe życie. Z kolei Szymon Kobylarz w pracy Lenistwo wykorzystał serię ośmiu obiektów świetlnych będących resztkami szyldów i napisów neonowych. Artysta pozostawił je w oryginalnym stanie, dzięki czemu całość przyjmuje abstrakcyjną, niemal płynną formę. Lenistwo w Królikarni staje się apelem o prawo do wypoczynku dla wszystkich mieszkańców. Wreszcie praca Huberta Czerepoka (depozyt w kolekcji Królikarni) Światło inherentne wizualizuje za pomocą neonowych rurek badania prof. Dr Tekina Dereliego nad pojęciem supersymetrii, która w fizyce jest propozycją nowego, innego niż dobrze znana symetria czasoprzestrzenna, opisu relacji fizycznych. Neon Czerepoka umieszczony nieopodal pałacu staje się metaforą niewidocznego, choć nieustannie ścierającego się układu miejskich sił, które działania artystyczne zdolne są ujawniać.
ZAPAL SIĘ!
ZAPAL SIĘ!
ZAPAL SIĘ!